• Wpisów:26
  • Średnio co: 47 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 21:32
  • Licznik odwiedzin:1 453 / 1290 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Mel miała 15 nie odebranych połączeń i 23 nie przeczytanych wiadomości od Simony, w których między innymi znajdowało się : '' Mel, prosze wybacz. Przecież to nie moja wina ! Przyssał się do mnie ! '' albo ''Chciałam go odwieść do domu bo był pijany ! Nie wiedziałam co się dzieje ! To on mnie pocałował a ja go odepchnęłam ! Mel, prosze Cię odpisz '' .
Dziewczyna nie wiedziała co ma robić. Czy ma wybaczyć przyjaciółce czy nie ? Czy może wybaczyć tylko Erykowi ? Nie było jej wtedy, nie widziała tego. Więc co mogła zrobić ? Pozostało jej tylko płakać...
Był czwartek. Rano kiedy się obudziła nie chciała iść do szkoły. Wytłumaczyła mamie, że nie ma po co tam iść i że nie ma ochoty. Pogadała szczerze z nią i tak jak chciała nie poszła. Cały dzień dziewczyna przesiedziała na kanapie oglądając telewizję.
W szkole Eryk podszedł do Simony mówiąc :
-Simo, możemy pogadać ?
-Nie ! Idź stąd. Nie chce żeby ktoś myślał, że między nami coś jest ! Zaraz pewnie cała szkoła się dowie.
-Co? Skąd niby ? -zapytał zdziwiony.
-Nie widziałeś co Mel napisała na fb ?
-Nie...
-To sobie zobacz - powiedziała odchodząc od niego wkurzona.
Po szkole chłopak wszedł szybko na facebooka na konto Mel sprawdzić o czym mówiła Simona.
Mel Danet :
Najgorsze uczucie na świecie. Wasz chłopak całuje się z waszą przyjaciółką...
Po kilku godzinach przyjaciel Mel i Simony- Maks starał się pocieszyć jakoś Simone ale nie udawało mu się to. Dziewczyna była ciągle przygnębiona. Było jej przykro, że jej najlepsza przyjaciółka nie chciała jej wybaczyć. W sumie to jej się nie dziwiła. Ale przecież ona nie chciała żeby tak się stało.
Wieczorem zasmucony Eryk nie chciał tego tak zostawić, więc postanowił wybrać się do niej. Zapukał do drzwi. Chłopakowi otworzyła mama Mel.
-Dobry wieczór...
-Dobry wieczór.
-Czy mógłbym pogadać z Mel ? -zapytał z opuszczoną głową.
-Prosze wejdź, ale nie wiem czy będzie chciała z tobą rozmawiać.
-Dziękuje... -powiedział wchodząc do domu. Mel zeszła na dół zobaczyć kto przyszedł.
-Mel, idź prosze do salonu. Ktoś chce z tobą porozmawiać.
Dziewczyna poszła tak jak prosiła ją mama. Gdy zobaczyła Eryka chciała stamtąd uciec ale chłopak nie dał jej łapiąc ją za rękę. Zdenerwowana Mel spojrzała na niego groźnym wzrokiem. Tym razem od niego nie uciekł. Klęknął przed nią trzymając w ręce czerwoną róże.
-Kochanie... Proszę, wybacz mi. Byłem pijany. Nie panowałem nad sobą. Nie wiem jak to się stało. Wiem tylko,że kocham Cię najbardziej na świecie. Jesteś dla mnie najważniejsza. Proszę Cię, daj mi jeszcze jedną szanse...
-Eryk, ja... Ja muszę to przemyśleć. A teraz proszę Cię idź.
-Dobrze -wręczył jej róże i udał się w stronę drzwi. Chciał jej dać buziaka w policzek ale ona odsunęła się od niego. Kiedy wyszedł poleciała jej łza z oka...

Żeby zobaczyć gif kliknij prawym przyciskiem na myszce na zdjęcie i otwórz w nowym oknie
 

 
'' Jak się kogoś kocha to odległość nie ma znaczenia. ''

''A serce mocno bije na myśl o Tobie'' <3


Ej ! przez Ciebie znowu rysuję serduszka . < 3

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Simona szybko go odepchnęła.
-Zwariowałeś?!
-Prz-przepraszam.
-Idę po tatę. Masz tu czekać -dziewczyna poszła po swojego ojca aby odwiózł chłopaka jej przyjaciółki do domu. Gdy wróciła, Eryka już nie było.
Następnego dnia w szkole, Simona zobaczyła na korytarzu całujących się Mel i Eryka.
-Pff, pewnie nawet jej o wczorajszym nie mówił. Chyba powinnam jej o tym powiedzieć... Albo może nie? Słuchasz mnie Maks ?! -zapytała ze złością Simona rzucając na niego groźne spojrzenie.
-Takk, przepraszam. Za dużo myślę o Ines *-*
-Weź ogarnij się w końcu !
-Co,czemu?
-Bo w ogóle mnie nie słuchasz, a poza tym jeszcze kilka dni temu byłeś zazdrosny o Mel co wskazywało, że ją kochasz !
-Było minęło. Poznałem kogoś innego i zobacz. Już jest lepiej
-Ehh, dobra. To już nie ważne. To mam jej o tym powiedzieć czy nie ?
-Właściwie to... Co się wczoraj wydarzyło ?
-Maks ! -,-
-No co ?
-Ee no. Mówiłam ci, że on mnie pocałował ! I, i jeszcze był napity !
-A no tak. Wiesz co, nie powinniśmy jej chyba martwić. W końcu ma swoją miłość, więc raczej nie powinnaś jej tego mówić.
-A może jednak Eryk jej powiedział tylko się już pogodzili ?
-Pewnie tak.
-To OK. To ja idę już pod klasę. Idziesz ze mną ?
-Nie, muszę iść po Ines.
-To ona też tu chodzi do szkoły ? ;o
-Tak jest z pierwszej C.
-A ok. To pa !
-Narazie
Po szkolnych zajęciach Simona chciała wyciągnąć Mel na zakupy, bo jutro miały być jej urodziny, ale jednak jej się nie udało. Jej najlepsza przyjaciółka wolała być ze swoim chłopakiem.
-Ehh. Mam nadzieję, że chociaż nie zapomni o moich urodzinach -myślała. Przygnębiona dziewczyna zrezygnowała z zakupów,bo uważała że bez Mel są one beznadziejne. Zawsze jej przyjaciółka doradzała jej co ma kupić.
Wieczorem Eryk odprowadził swoją dziewczynę jak zawsze do domu. Gdy stali jeszcze przed wejściem chłopak powiedział :
-Kochanie...
-Tak ? -powiedziała przytulając się do niego dziewczyna.
-Właściwie to... Właściwie to ja nic za bardzo nie pamiętam.
-Mhm -westchnęła Mel nie wiedząc co jej chłopak chce jej powiedzieć.
-Wczoraj się upiłem. I... I jak przechodziłem obok bloku Simony to mnie znalazła. I, I tak jakoś wyszło,że ją pocałowałem. W usta... -przyznawał się Eryk z opuszczoną głową.
-Co?!!!
-Proszę Cię. Tylko się nie denerwuj. Byłem pijany i...
-To nic Cię nie usprawiedliwia. Idź stąd... -powiedziała smutnym głosem Mel.
-Ale...
-Idź w cholere ! -krzykła nie pozwalając dokończyć mu. Chłopak posłuchał jej i poszedł smutny. Mel rozpłakała się.
 

 
''Tell me, tell me baby
Why did you leave me?
'Cause even though I shouldn't want it
I gotta have it'' <3
 

 
-T-ttt-to Eryk ?
-Nie jestem pewna. Może poczekajmy chwilę aż się odwróci albo ściągnie chociaż kaptur.
-Nie, nie będę czekać!
-Hej zaczekaj! -powiedziała Simona biegnąc za Mel próbując ją złapać.
-Eryk ?! -krzykła dziewczyna zbliżając się do obejmującej się pary. Chłopak w kapturze odwrócił się. Mel trochę to zaskoczyło i również jednocześnie ulżyło. To nie był Eryk. Ale za to ktoś inny, bardzo znajomy dwóm dziewczyną.
-Co ?! Jak ?! -spytała ze zdziwieniem Simona. Był to Maks, przyjaciel Mel i Simony.
-Cześć dziewczyny. Poznajcie Ines.
-Cześć... -powiedziały razem ze zdziwieniem Mel i Simona.
-Jestem Mel a to Simona
-Maks możemy chwilę porozmawiać ?
-Nie teraz.
-Co ? Czemu?
-Idę z Ines do kina. Wybacz, jutro pogadamy -powiedział chłopak obejmując swoją dziewczynę oddalając się od reszty. Simona poszła odprowadzić Mel do klatki schodowej. Po drodze powiedziała do niej :
-Mel...
-Hm ?
-Przepraszam... Niepotrzebnie cię wyciągnęłam z domu. Nie wiedziałam,że to Maks.
-Dobra, daruj już sobie. Przynajmniej wiemy już, że on ma dziewczynę.
-Ehh, OK. To widzimy się jutro w szkole ? -powiedziała Simona opierając się o ścianę przy klatce.
-Tak, narazie !
-Paa -Simona również poszła w stronę swojego domu. Kilka metrów od wejścia do jej klatki zobaczyła ledwo idącego Eryka. Podeszła bliżej i zapytała :
-Eryk ? -chłopak się spojrzał na nią i poszedł dalej.
-Hej, zaczekaj ! -Eryk nie posłuchał jej i dalej szedł przed siebie.
-Co tutaj robisz ? O fuck ! Ty jesteś pijany !
-Nnniee, skąddd -powiedział ''zjaranym'' głosem.
-Chodź ze mną -Simona pomogła mu dojść do jej klatki schodowej. Obaj usiedli na schodach.
-Dlaczego się tak spiłeś ?
-Zzz nudów -powiedział z uśmiechem.
-Mam zadzwonić po Mel?
-Nie tttrzeba.
-Napewno ?
-Napewno
-A co z twoimi rodzicami ?
-Nic
-No tak. Przecież się tak nie dogadamy -,- Daleko mieszkasz?
-Troccche.
-Czekaj tu. Pójdę po tate żeby cię odwiózł.
-Nniee -powiedział Eryk łapiąc Simone za rękę.
-Niee zostawiaj mnie tutaj.
-Ale poczekaj, tylko chwilkę -powiedziała dziewczyna ponownie próbując iść na chwile do mieszkania.
-Ussssiądź. Proszzę -Simona usiadła obok pijanego Eryka. Chłopak złapał jej dłoń. Ścisnął tak mocno,że dziewczyna nie dała rady go puścić. Przybliżył się do jej twarzy i musną ją w usta...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
-Hej skarbie -powiedział.
-O Eryk. Dlaczego Cię nie było w szkolę?
-Musiałem jechać do lekarza. Przepraszam, że cię nie powiadomiłem.
-Nic się nie stało.
-A gdzie idziesz ?
-Do domu.
-A to Cię odprowadzę - powiedział chłopak obejmując ją. Mel opowiedziała mu o swojej mamie. Całą drogę rozmawiali o tym.
-Będzie dobrze. Wszystko się ułoży, zobaczysz -powiedział całując ją w czoło na przeciwko jej domu.
-Kocham Cię.
-Ja Ciebie też, skarbie -zaraz po tym pożegnali się, przytulili i dziewczyna poszła do domu. Eryk również udał się do swojego domu.
Kiedy Mel jadła obiad, jej mama powiedziała :
-Zobacz kogo Ci przywiozłam -Dziewczyna spojrzała się w stronę osoby wchodzącej do kuchni. Ujrzała swojego brata, którego dawno nie widziała.
-Ooo, Seba! Hejj !
-No cześć, siostrzyczko. Nic się nie zmieniłaś przez te półtora roku, hehe.
-Oj tam. Siadaj i opowiadaj jak tam w Stanach - chłopak usiadł tak jak mu kazała jego siostra i zaczął opowiadać.
Sebastian był o 4 lata starszy od Mel. Miał 185 cm wzrostu, zielone oczy i brązowe włosy krótko ścięte. Ubierał się modnie.
-Mel spójrz. Przyszła twoja paczka z kosmetykami i kolejny katalog. Przeglądnij sobie go i powiedz mi czy chcesz coś zamówić. Ja tym czasem naszykuję pościel Sebastianowi.
-Oo dobrze mamo - powiedziała z uśmiechem dziewczyna. Sebastian i Mel dobrze się dogadywali jako rodzeństwo.
-Wiesz co? Jednak trochę urosłaś -powiedział śmiejąc się jej brat.
-Heh, trochę.
-A jak tam, chłopa już masz ?
-Może, a ty dziewczyne ?
-Może - przez 2 godziny siedzieli w kuchni i rozmawiali. Przerwał im telefon od Simony.
(rozmowa telefoniczna) :
-Cześć Mel! Wyjdziesz przed blok ? Muszę Ci coś pokazać.
-Ehh. Muszę teraz?
-Tak. To ważne! -dziewczyna wyszła przed blok tak jak ją prosiła przyjaciółka. Widząc Simone zapytała :
-O co chodzi?
-Chodź ze mną. Muszę ci coś pokazać. Szybko! -powiedziała jej bff i ciągnęła ją za rękę za sobą biegnąc. Simona zaprowadziła ją do trochę przyciemnionego miejsca za kilkoma blokami.
-Tylko po cichu wyjrzyj zza ściany. -Mel zrobiła to. Zobaczyła jakąś brunetkę całującą się z jakimś chłopakiem podobnym do Eryka. Miała złe przeczucie.
  • awatar Gość: Zajebiste kontynuuj :*
  • awatar Gość: super *-*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
-Mamo,kto to był?
-Nikt -odpowiedziała jej i poszła do kuchni.
-No Ok... -zmartwiona Mel poszła na górę, do pokoju. Zjadła,pouczyła się i miała właśnie iść się myć. Nagle usłyszała jakby coś się potukło. Szybko zbiegła na dół do kuchni. Zobaczyła szkło na podłodze i swoją mamę, która miała właśnie je pozbierać.
-Mamo,co się stało? -jej mama nie odpowiedziała.
-Powiesz mi? -nalegała Mel.
-Nic kochanie. Poprostu zły dzień -powiedziała mama z uśmiechem.
-No dobrze, niech będzie. A dowiem się wkońcu co to był za pan i co on od ciebie chciał?
-Ehh. no dobrze. To był mężczyzna... Mężczyzna, którego kiedyś kochałam.
-Nadal nie rozumiem co on chciał od ciebie.
-20 lat temu kiedy byłam z nim, uciekłam od niego. Bił mnie. Pół roku później poznałam twojego tatę i zapomniałam całkiem o nim. Później urodziłaś się ty. Teraz nagle dowiedział się gdzie mieszkam i przyszedł właśnie.
-Aa... Od kiedy cię tak prześladuje?
-Od kilku dni, ale to nie ważne córeczko. Idź się już wykąp i idź spać. Jutro o tym pogadamy.
-Dobrze mamo. Dobranoc.
-Dobranoc.
Zszokowana dziewczyna poszła się myć jak kazała jej mama.
Następnego dnia w szkole nie było Eryka. Mel cały pobyt w szkole myślała o tym co zdarzyło się wczoraj wieczorem, o tym co się dowiedziała od swojej mamy, o tym czego wcześniej nie wiedziała.
-Hej Mel! Co ci jest ? -zapytał ją Maks.
-Nic.
-Nie umiesz kłamać. To dlatego, że nie ma dziś Eryka?
-Też,ale nie oto chodzi.
-To o co?
-Wczoraj przyszedł do domu mamy były. Od kilku dni ją prześladuje.
-Co? Jak były?
-Oj, mama mi mówiła,że uciekła od niego 20 lat temu bo ją bił.
-A co z twoim tatą? Gdzie jest teraz?
-Pracuję za granicą. Przyjedzie do nas dopiero za tydzień
-Ehh. Wiesz co ?
-Co?
-Bądź ciągle ze swoją mamą. Zawsze nie wiadomo co może się stać. Jeszcze ten typ coś jej zrobi.
-Wiem. Dlatego postanowiłam być teraz ciągle z moją mamą po szkole. Dziś zaczyna się weekend więc będę z nią cały czas.
-To dobrze.
-No. A co z Simoną?
-Poszła od razu po lekcjach do domu. Śpieszyła się do dentysty czy coś takiego.
-Aa.
-Dobra ja już będę spadał. Będziesz dzisiaj w chatce?
-Nie, muszę przecież zostać z mamą.
-A no tak. Zapomniałem. Sorrki!
-Ehh OK.
-Dobra idę. Narazie Mel.
-Pa -Mel również poszła. Idąc chodnikiem poczuła, że nagle ktoś ją obejmuje od tyłu. Odwróciła się i zobaczyła swojego ukochanego.
 

 
kocham tą piosenke <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
  • awatar Gość: nie ty jedna... taka miłość się już nie zdarza...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mel nie mogła zasnąć. Jak Eryk ją pocałował, powiedział jej żeby się przez noc zastanowiła. Nie wiedziała czy ma się zgodzić więc postanowiła napisać do Simony :
"Simo, pomóż ;c A tak w ogóle Maks śpi u ciebie? Bo ja kompletnie o tym zapomniałam hihi ". Po chwili przyszedł od niej SMS : "Tak heh. A jeżeli chodzi ci z tamtym o Eryka, to przepraszam. Nie mogę ci pomóc. Posłuchaj głosu serca. Narazie pa " . Nie za bardzo to pomogło Mel, ale jej najlepsza przyjaciółka miała rację. Dziewczyna ciągle rozmyślała i rozmyślała. Aż wkońcu zasnęła.
Rano obudził ją budzik. Wstała,naszykowała się do szkoły, szybko zjadła śniadanie i wyszła z domu. Przed szkołą czekali na nią jej przyjaciele : Simona i Maks.
-No cześć!
-Hej.
-I co już wiesz?
-Tak -w tym momencie podszedł do nich Eryk.
-Mel, możemy porozmawiać?
-Jasne -kiedy oddalili się trochę od przyjaciół dziewczyny, chłopak powiedział:
-Ślicznie dziś wyglądasz.
-Dziękuje.
-Zastanowiłaś się już?
-Tak.
-I...?
-I tak,chcę być z Tobą.
-Ojeju, naprawdę ?
-Yhym
-No dobrze.Cieszę się.
-Ja też.
-Zamknij proszę oczy,skarbie - dziewczyna zrobiła tak jak kazał jej ukochany. Powoli przybliżył się i ją pocałował. Pocałunek nie trwał długo bo przerwał im dzwonek, dzwoniący na lekcję. Razem poszli pod klasę. Po ich zachowaniu, przyjaciele Mel od razu wiedzieli jak postanowiła. Było pewne,że są ze sobą.
Po zajęciach Simona zapytała Maksa:
-Dlaczego tak dziwnie na nich patrzysz?
-Tak jakoś...
-Czy mi się zdaje, czy ty jesteś zazdrosny o Mel? o,o
-Ha ha. Nigdy w życiu!
-Yhy. Maks
-Co?
-To widać...
-Kurde. Serio?
-No tak. To może chodźmy stąd gdzieś indziej. Może do parku?
-OK.
Tym czasem Mel i Eryk spędzali ze sobą jak najwięcej czasu. Zadawali sobie różne pytania. Okazało się,że Eryk ma tylko ojca. Jego matka zmarła jak był mały. Dziewczyna dowiedziała się też od niego,że jest jedynakiem.
-Już późno.Muszę iść bo mama będzie się denerwować -powiedziała Mel.
-Dobrze,odprowadzę Cię -chłopak złapał ją za rękę i odprowadził. Na pożegnanie Mel dała mu buziaka. Była godzina 22:19. Mama Mel zapytała ją:
-Gdzie tak długo byłaś?
-Z Simo zaszalałyśmy.
-Eh no dobrze.Siadaj i jedz kolację.
-Nie obraź się mamo,ale zjem w pokoju. Muszę się jeszcze pouczyć.
-OK. Tylko pamiętaj przynieść talerz.
-Dobrze mamo. Przecież wiem -powiedziała Mel wchodząc po schodach. Nagle usłyszała dzwonek do drzwi.Jej mama otworzyła. Dziwne, nigdy nikt do nich o tej porze nie przychodził. Usłyszała jak jej mama krzyczała. Postanowiła zejść ze schodów i po ciuchu schować się i podsłuchać rozmowę. Ujrzała jakiegoś obcego faceta.
-Nie! Proszę cię, idź już! -mówiła jej mama. Nieznajomy pan poszedł. W pewnym momencie mama Mel odwróciła się i zobaczyła swoją córkę wrytą...
 

 
zostań już ze mną na zawsze ;c <3

 

 
-Głupia,głupia,głupia ! -powtarzała ciągle Simona do Mel.
-Możesz już przestać ? -powiedziała poirytowana dziewczyna.
-Wiesz co ty straciłaś właśnie?
-Wiem. Wcale tego nie żałuje.
-Napewno?
-Tak.
-Wydawało mi się, że jednak coś do niego czujesz.
-Hmm... Ledwo co go znam.
-Yhmm.
-No dobra. Troche mi się podoba.
-Ha ha ! Wiedziałam!
-Jasne...
-No dobra. Nie będę się mieszać w twoje sprawy miłosne... Idziemy do chatki ?
-Tak pewnie. *tak zwana "chatka" było to miejsce, w którym się spotykała młodzież w Paryżu*
Kiedy dotarły na miejsce czekał tam na nie ich przyjaciel Maks. Miejsce to znajdowało się na średniej wielkości placu pod małym, czerwonym daszkiem.
-Cześć Maks -powiedziały razem dziewczyny.
-Hej. *Maks był to dość wysoki chłopak z zielonymi oczami, brunet.Starszy o rok.Czasem nie co chamski. Ale dziewczyny i tak się z nim zadawały.Lubiały go mimo wad. *
-Jak leci?
-Wporzo...
-To dlaczego taki przybity jesteś?
-Ehh...
-No mów !
-Matka znów piła.
-Aa. Chcesz możesz spać dzisiaj u mnie -zaproponowała mu Mel.
-Nie wiem.
-No dawaj!
-A co będziemy u ciebie robić ? ^^
-Maks -,-
-No dobra,sorry.
-Ej,ej. Patrzcie kto tu idzie ! -wskazała wzrokiem im Simona.
-Eryk ? -powiedziała ze zdziwieniem Mel.
-Idź do niego.
-Po co?
-Pogadaj z nim o tym co się popołudniu wydarzyło.
-No nie wiem...
-Idź ! -krzykła Simona pchnąc ją w strone Eryka.
-Wyjaśni mi ktoś kto to jest Eryk ?
-Ehh. Nowy kolega w naszej klasie.
-Aa...
Mel biegnąc do Eryka krzykła:
-Eryk ! Zaczekaj!
-O Mel, cześć. Nie widziałem cię.
-Słuchaj... Chciałam ci coś wyjaśnić.
-A więc słucham?
-Nie chodzi mi oto, że mi się nie podobasz. Tylko...
-Tylko co
-Tylko poprostu ledwo cię znam.
-Przecież możesz mnie poznać.
-Poprzez związek?
-No tak. A co proponujesz innego?
-Może przyjaźń?
-Heh -zaśmiał się cicho Eryk.
-No co?
-Mel...
-Hm ? -zapytała Mel a zaraz po tym Eryk złapał ją za ramiona swoimi dwoma rękami.
-Widziałem cię wcześniej na przerwach, jaka jesteś. Jak się pięknie uśmiechasz. Jak ślicznie wyglądasz. Poprostu Cię kocham -po tym gdy to powiedział, zapadła cisza. Dziewczyna się zarumieniła.Dopiero po chwili chłopak się odezwał:
-A ty mi teraz proponujesz przyjaźń. Dobrze wiesz,że nie będę Cię traktował jako przyjaciółkę. Chcesz być ze mną czy nie? -dziewczyna się uśmiechnęła i w tym momencie Eryk dotknął jej policzka i ją pocałował...
  • awatar Gość: O kur**...w takim momencie przerywasz dawaj następną. c: *.*
  • awatar Gość: :O *___* Super
  • awatar Gość: super
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Następnego dnia, Mel ubrała się,umalowała i przyszykowała do szkoły. Zaraz po tym Simona zadzwoniła do drzwi.
-Hej. Idziemy już ?
-No już - powiedziała Mel kończąc jeść tosta. Jak zwykle się spóźniły.Wchodząc do klasy przeprosiły za spóźnienie a później usiadły do ławki.
-Cześć -powiedziała Mel uśmiechając się do Eryka.
-Cześć... -powiedział.
-Jak leci ?
-Panno Danet. Czy jest jakiś problem? -zapytała Mel pani profesor.
-Nie...
-A więc dlaczego pani rozmawia?
-Przepraszam...
-Dobrze wróćmy do lekcji. Za chwilę rozdam wam kartki i odpowiecie na kilka pytań, które napiszę na tablicy.
-Mel... -powiedział szeptem Eryk.
-Tak?
-Masz czas po szkole?
-Tak, pewnie.
-Spotkamy się ?
-OK.Jeżeli tylko Simona nie zabierze mnie na zakupy hihi.
Po zajęciach Mel wyszła przed szkołę i usiadła na ławce. Rozmyślała o Eryku. Prawie nic o nim nie wiedziała, oprócz tego jak się nazywa i ile ma lat. Po chwili przyszła Simona.
-Na kogo tak czekasz ?
-Na Eryka.
-Ooo. O czym tak znów z nim gadałaś?
-A co ty taka ciekawa?
-Tylko się pytam.Powiesz mi?
-Ahh, dobra. Chciał się ze mną umówić.
-Zgodziłaś się?
-No... tak.
-To super ! Ty to masz szczęście ! Po chwili przyszedł Eryk.
-No to co. Idziemy?
-Tak chodźmy. Cześć Simo !
-Narazie ! Bawcie się dobrze hihi
Gdy szli Mel pomyślała,że to odpowiednia chwila żeby dowiedzieć się o nim czegoś więcej.
-Dlaczego cię przenieśli do nas ?
-Ehh. Ciągle ''rozrabiałem'' i wychowawczyni tego nie zniosła. Dlatego właśnie wylądowałem w waszej klasie
-Ahm...
Po kilku minutach, gdy szli byli cicho. Chłopak co chwile spoglądał na Mel, która wpatrywała się ciągle w niekończącą się drogę. W pewnym momencie Eryk złapał ją za rękę. Dziewczyna spojrzała na niego i się uśmiechnęła.
-Podobasz mi się... -powiedział spokojnym głosem.
-Wiesz, to miłe, ale ja nie jestem gotowa na jakikolwiek związek i nie chce mieć chłopaka...
-No dobrze. Rozumiem - w tym momencie Eryk puścił jej rękę.
  • awatar Gość: Pisz dalej ciekawe
  • awatar Gość: zgadzam się z Maty Mary xDD
  • awatar Gość: Zajebiste...dawaj następną część c:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mel miała 17 lat, brunetka o ciemnych oczach. Mieszkała w Paryżu.
9.15 - właśnie o tej godzinie dziewczyna zaczynała lekcję chemii. Kiedy usiadła do ławki zobaczyła, że nauczycielka wprowadza do klasy jakiegoś chłopaka ze spuszczoną głową. Kojarzyła go. To był chłopak z I D.
-Moi drodzy... -zaczynała mówić nauczycielka.
-...Eryk. Pewnie go kojarzycie. Od dziś będzie z wami w klasie.
Eryk był wysoki. Miał niebieskie oczy, krótko ścięte czarne włosy.
-Melino. Zrób prosze miejsce dla kolegi w swojej ławce.
Mel nigdy nie lubiła kiedy ktoś na nią mówi Melina. To imie jej się wogóle nie podobało. Wolała gdy ktoś mówił Mel. Eryk usiadł obok dziewczyny. Całą lekcje siedział cicho. Mel nigdy z nim nie gadała, chociaż często mu się przyglądała na przerwach. W szkole był uważany za ćpuna i rozbujnika. Może akurat to powodowało, że wylądował on akurat w tej klasie.
Po szkole, jak zawsze Mel poszła na boisko wraz ze swoją najlepszą przyjaciółką Simoną, gdzie grał Eryk ze swoimi kumplami w nogę.
-Pójde po coś do picia. Poczekaj -powiedziała Simona.
-OK.
Mel była bardzo dobrą uczennicą, dobrze się uczyła. Właśne miała czytać książke kiedy w pewnym momencie dostała piłką w brzuch. Zaraz potym Eryk podbiegł do niej mówiąc:
-Bardzo Cię przepraszam. Nic ci nie jest?
-Nie, nic...
-Napewno?
-Tak, napewno.
-A OK -powiedział chłopak odchodząc. Eryk nie był zbyt miłym chłopakiem. Dziewczyny można tak powiedzieć, że traktował na luzie. W oddali było widać Simone pokazującą do Mel aby do niej przyszła.
-Gadałaś z nim!
-Z kim?
-Jak to z kim? No z Erykiem !
Wszystkie dziewczyny zawsze "leciały" na Eryka. Za to Mel była wyjątkiem. Nie przypadał jej do gustu.
-Ehh. Dostałam od niego piłką i tylko przeprosił. To nic takiego.
-Yhy, jasne !
-No tak. Jak nie wierzysz to idź się go spytaj.
-No co ty. Nie jestem taka odważna, żeby odezwać się do największego ciacha w szkole !
-Dobra, koniec z tym Erykiem. Muszę już iść. Jutro sprawdzian z historii. Trzeba się troche pouczyć.
-OK. Ide z tobą.
  • awatar Gość: *__* fajne
  • awatar Gość: supper !! ~ Dela
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›